sobota, 23 lutego 2013

Rozdział 6



                         Szukam adminów na moim Fp . ;]  Dodawajcie    komentarze i swoje opinie o rozdziale . :D



Weszła do salonu zauważyła pierw Malfoya a naprzeciwko niego stała Pansy Parkinson. Zamilkli. 
- Co ta szlama tu robi, Draco ? – Wykrzyknęła, zdenerwowana Pansy.
- Ona.. Ona tu mieszka … Bronię ją przed śmierciożercami .  -Odrzekł nerwowo Malfoy. Parkinson spojrzała z obrzydzeniem na dziewczynę . Po chwili wybuchła . 
-Co .. Co takiego ? To ja narażałam życie dla niej ? Hahahhah . -Rzuciła sarkazmem . 
-Tak, dla niej. Dzięki że nas ostrzegłaś . 
- Nie ostrzegłam was . Ostrzegłam tylko ciebie Draco.  Myślałam  że ona nie żyje po tym ataku w sklepie . Ale jak widać myliłam się . 
– Mówiła to bardzo rozzłoszczona, a do oczu napłynęło jej kilka łez .
-A dlaczego nas .. to znaczy go ostrzegłaś ? – Rzuciła szybko Hermiona . 
-To dlatego że, ja ko.. kocham Cię Draco już od czasów szkoły . –Rozpłakała się . Po czym wszyscy zamilkli . 
- Jak to .. ? Ale wiesz że byliśmy i będziemy tylko ... przyjaciółmi. ..Przykro mi . 
-Dlaczego ? To przez tą Granger ? Wolisz szlamę od czarownicy czystej krwi ? – Rozpłakała się. I aportowała się za nim chłopak coś powiedział . 
- To wszystko przeze mnie . Ona mogła zginąć , a ty się pokłóciłeś z nią . To moja wina . Przepraszam . Powinnam odejść i nikogo nie narażać . 
- Nie, nie możesz . Teraz jesteśmy bezpieczni . Nie znajdą nas.  W przeszłości zrobiłem dużo złego, muszę teraz to wszystko naprawić . 
- Naprawdę ? Masz pewność że nikomu nic się nie stanie z mojego powodu ? 
- Tak, jeżeli będziesz przy mnie. Nie możesz się nigdzie aportować . 
-Dobrze. Ale jak komuś stanie się krzywda wyniosę się z  stąd jak najdalej . Zgoda ? 
- Tak, zgadzam się . Ale musisz trzymać się blisko mnie . – Podszedł do dziewczyny, bliżej . Zapadła cisza. Podszedł jeszcze bliżej . Dziewczyna poczuła jego oddech na jej policzku . 
-Yhymnn – odsunęła się .
..  No ale… będziemy mogli iść w sobotę na ślub Harrego i Ginny , prawda ? Obiecałeś że pójdziesz . – Sytuacja rozluźniła się . Dziewczyna uśmiechnęła się . A chłopak skrępował się . Nie wiedział dlaczego tak postąpił, nie wiedział też  co ma odpowiedzieć . Z jednej strony wiedział ,że nie może jej narażać . Wpadło mu do głowy że w poniedziałek porozmawia z Potterem żeby razem jakoś ukryli ich miejsce imprezy. 
- Tak, oczywiście że pójdziemy . Jutro porozmawiam z Harrym o dodatkowych zaklęciach obronnych . 
- Dobra . A co teraz będziemy cały czas siedzieć w domu ? 
-Niestety tak . Przebrałaś się , jak przecież ubrania zostały w tamtym domu . 
- A to to co ? – Podniosła rękę z niedużą torebką . 
- Wiesz zaklęcie zmniejszająco zwiększające . – Uśmiechnęła się , odwróciła się na pięcie po czym poszła do salonu, usiadła na czarnej kanapie . A Malfoy zaśmiał się pod nosem . I ruszył w ślady dziewczyny. 
- Dlaczego, nie mieszkasz tutaj przecież jest tu pięknie . – Hermiona, zadała pytanie na , którym, myślał przez dłuższy czas. 
- Wiesz mocno kochałem Astorię, nie mogłem tutaj mieszkać sam , wszystko mi ją przypominało . Ale teraz… wszystko się zmieniło . Zrozumiałem że to już koniec– Zniesmaczył się po czym  odwrócił głowę . 
- A dlaczego zerwaliście . -  Granger dalej drążyła temat .
-Nie kochała mnie . Ona była ze mną tylko dla pieniędzy , zauważyłem to jak obściskiwała  się z Ronem to było jakoś pół roku temu . – Spojrzał na dziewczynę, a ona wstała i wybuchła. 
- Przecież pół roku temu byłam jeszcze z nim . Okłamywał mnie . To dla niej zerwał ze mną . – Rozpłakała się , jej nogi ugięły się. Malfoy,  podszedł do niej  objął ją w talii i przytulił . 
-Wiem jak się czujesz. Przeżywałem to samo . Wiem co ci poprawi humor . – Prawą dłonią podniósł jej podbródek . Ona spojrzała na niego . 
-  Tak ? Co masz na myśli  ?- Otarła łzy i spojrzała mu prosto w oczy. 
- Lody. Tak, lody czekoladowe i sos czekoladowy dużo polewy . – Zaśmiał się , po czym zaciągnął dziewczynę do kuchni. Rozweseliła się . W kuchni Hermiona stanęła przy blacie , patrzała na Draco co on wyprawia . Otworzył lodówkę wyjął czekoladowe lody, polewę i bitą śmietanę , wziął produkty i położył je na blacie koło dziewczyny . Wyczarował dwa duże pucharki . Malfoy nakładał im lody , a Hermiona wzięła bitą śmietanę i patrząc na blondyna wpadła na pomysł . 
- Otwórz usta .
- Po co ?
- Zobaczysz .  – Zrobił jak powiedziała . Otworzyła bitą śmietanę , i przyłożyła do ust chłopaka i wcisnęła. Śmietana poleciała mu po prawym rogu ust. Hermiona cofnęła pojemnik , po czym dotknęła jego  kącika ust ,  i lekkim ruchem ściągnęła go  . A następnie zaczęła się śmiać. Jakoś nie zaważyli z zrobiło się już późno . Dzień szybko zleciał . Poszli do pokojów . 




5 komentarzy:

  1. Świetny rozdział! :D

    Słuchaj co do tego obserwowania to nie mogę zaobserwować bo nie dodałaś takiego gażetu. ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdział, fajnie że zastosowałaś moją radę co do dialoigów ;) Piszesz coraz lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle, mam w zwyczaju, czytam ostatni rozdział, by zorientować się, na jakim poziomie jest napisane Dramione. Nie przyczepię się więc do treści, a do całej reszty. Jeśli nie lubisz krytyki, to nie czytaj tego proszę :) Na prawdę chce Ci pomóc.

    1. Na początek...długość rozdziałów. Są po prostu wręcz przerażająco krótkie. Nie sądzisz, że lepiej pisać jeden rozdział, złożony z takich trzech? Albo dłużej opisywać? Bo...
    2. No własnie. Gdzie są opisy? Z tego co widzę, to na razie są to właściwie same dialogi. Widziałam kilka powtórzeń. Nie opisujesz emocji, które są tak zmienne, że to aż dziwne. Tu wpada Pansy, płacze, a chwilę później Hermiona karmi Draco bitą śmietaną?
    3. Dalej styl siedzi. Siedziała, wstała, odwróciła się. Opisujesz jedynie czynności jakie wykonują, emocji praktycznie brak. Żeby powstało dobre opowiadanie powinnaś opisywać wszystko - od nastroju, do zapachu unoszącego się w powietrzu.
    4. Interpunkcja. Ugh. Wiesz jak strasznie się czyta opowiadanie, w którym to jest tak rozłożone? Przed kropką nie dajemy spacji, jedynie po niej! Tak samo z przecinkami. Nie dość, że poprawiłby się wygląd, to jeszcze przyjemniej by się to czytało.
    5. Miałam nie opisywać fabuły, ale...
    Dziesiąty rozdział, a Draco i Hermiona są już zakochani? Po latach wojny, dogryzania i wzajemnej nienawiści? To trochę nierealne. Oczywiście, samo Dramione jest strasznie nienaturalne, ale to jeszcze bardziej.

    Nie chciałam w tej wypowiedzi Cię urazić. Po prostu uważam, że lepiej napisać prawdę, niż "ładnie, pięknie". Takie jest moje zdanie.
    Mistic.
    PS Możecie zacząć mnie hejtować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zapraszam do siebie ;p
      http://build-a-bridge.blogspot.com/

      Usuń
  4. Tak chyba za mało dodajecie już nie będę czytać :<

    OdpowiedzUsuń