Witajcie . Przepraszam was że dopiero dzisiaj dodaje następny rozdział ale, mam dużo nauki . ;xx Następny będzie jutro. Wiem że ta notka jest krótka ale się postaram pisać dłuższe . ;]
Poszukuje admina na moim FP. Link : Dramione . Co sądzicie o rozdziale ? Zapraszam do komentowania i wyrażania własnej opinii :) . No to na razie na tyle miłego czytania . ;)
Wstał i zapytał .
- Już, kupiłaś co miałaś kupić ? – Dalej trzymał ją za rękę . - Tak, chodźmy już do domu . Jakoś źle się poczułam .– Zniesmaczyła się . Draco aportował ich do domu . Dziewczyna usiadła w salonie.
-Jak się czujesz ? Co cię boli ?
- Głowa, głowa. – złapała się za głowę z pochmurną miną .
- Idź się na górę i połóż się .
- Ale ty nigdzie nie pójdziesz, prawda ? Nie chciałabym być sama. – Zawstydziła się .
- Nie, nie bój się . Będę przy tobie zrobić ci coś do picia i przyjdę na górę . Dobrze ?
- Tak . ***
Gdy Draco wrócił z kuchni do sypialni w ,której spała dziewczyna usiadł na krześle koło łóżka. Było ono stare i czarne ale nie było widać że ktoś kiedyś go używał . Podał Hermionie kubek gorącego kakao.
- Dziękuję . – odparła patrząc na niego , Usiadła po turecku na łóżku .- I jak lepiej . –Zapytał się chłopak poprawiając swoje blond włosy. Hermiona pokiwała głową że tak, zamaczając usta w gorącym napoju . Rozmawiali długo . Aż Hermiona zasnęła Malfoy przykrył ją, a sam usiadł na krześle czuwając nad dziewczyną, ale po chwili sam zasnął , było dobrze po dwudziestej . Rano pierwsza obudziła się Hermiona,czuła się dobrze, patrząc na chłopaka myślała jak podziękować za wszystko Draconowi , wpadła na pomysł . Po chwili widziała jakby chłopak przebudzał się więc, uklękła na łóżku, odsunęła od siebie koc ,którym była przykryta . Miała na sobie czerwoną nocną koszulę, z białą koronką u dołu . Nachyliła się do chłopaka oparła się rękoma o oparcie . On poczuł jej oddech na swojej szyi, ocknął się, skierował głowę w kierunku Hermiony, pocałował ją tak namiętnie, kilka sekund później położył swoje zimnie dłonie na jej zarumienionych policzkach. Drgnęła czując zimno. Cofnęła się do łóżka , ciągnąc za tym Malfoya. Draco oddał się jej ruchom, pocałował ją kilka razy w szyję, gdy nagle coś wpadło rozbijając przy tym okno . - Co to ? – Spytała dziewczyna .- Nie wiem, zobaczę . – Wstał z łóżka, podszedł do ułamków szyby, podniósł to. Był to czarny kamień oraz przytwierdzona do niego kartka z nie starannym pismem . Malfoy podszedł do okna ,ale nikogo tam nie było . Odwiązał kartkę od kamienia i zaczął czytać w myślach . „ Draco uciekaj oni wiedzą gdzie jesteś . Spróbuję ich jakoś zatrzymać . Pansy . ‘’ Chłopak podbiegł do Hermiony wziął ją za rękę i powiedział : -Trzymaj się, mnie mocno. – Dziewczyna złapała szybko za torebkę i aportowali się do wielkiego domu. Wyglądał na opuszczony . Draco , trzymając dalej rękę Hermiony zaczął iść w stronę domu, szybko, ciągnąc za sobą Granger. Dziewczyna podskakując za nim, wykrztusiła tylko : - Malfoy, gdzie my jesteśmy? Gdzie ty mnie ciągniesz ? – Zaczęła oglądać się wokół siebie słońce weszło na niewysoki horyzont, można było przypuszczać że jest godzina dziewiąta .
-Chodź ! W środku ci wyjaśnię wszystko . – Malfoy patrzył cały czas przed siebie, ani razu nie spojrzał na dziewczynę . Przybliżali się do drzwi, Draco wyjął różdżkę i wymówił zaklęcie w kierunku drzwi .
-Alohomora . – Drzwi otworzyły się. -Wejdź. Ja spróbuje ukryć nas przed nimi. – Hermiona zrobiła jak on powiedział . Weszła . A chłopak podniósł różdżkę i rzucił zaklęcia : Salvio Hexia , Protego Totalum i Cave Inimicum , po czym wszedł do środka domu zamknął za sobą drzwi i wymachując różdżką mówił :-Chłoszczyść . – Zrobiło się czysto . Światła się zapaliły, Hermiona dopiero dostrzegła że dom jest większy niż się wydawał. Najpierw rzucił się jej ogromy salon zajmował większość parteru, a znajdował się tam kominek ,a obok niego stała waza z proszkiem Fiuu . Był telewizor i dwie duże czarne kanapy. Ściany były pomalowane na ciemny kolor . Przechodząc przez salon można było zauważyć kuchnię ,oraz jadalnię . W jadali stał stół na dwanaście osób. Po obejrzeniu pomieszczenia Hermiona spojrzała na blondyna i zapytała :- Co jest ? Wytłumaczysz mi to ?
- Tak, oczywiście . Śmierciożercy znaleźli nas w tamtym domu, to co wpadło do sypialni była to cegła z kartką że nas znaleźli . A to … to jest mój dom w którym…. W którym mieszkałem kiedyś z Astorią . Ale to już przeszłość . Chodź zrobię śniadanie .
– Po tych słowach poszli do jadalni, Draco odsunął krzesło , zasiedli . Po chwili pojawiło się wyśmienite jedzenie .W czasie jedzenia panowała cisza. Po zjedzeniu dziewczyna zorientowała się dopiero że jeszcze jest w koszuli . Zawstydziła się .
- Możesz mi wskazać łazienkę ? - Tak . Po prawej stronie od drzwi głównych są schody, prowadzące na górę i na górze korytarzem prosto i będziesz na miejscu . – Hermiona wstała i postąpiła według wskazówek chłopaka. W łazience przebrała się, upięła włosy w lekkiego koka i zeszła na dół usłyszała jak Draco z kimś się ostro kłóci . Była to kobieta o czarnych włosach. CIĄG DALSZY NASTĄPI . ;))

Świetny rozdział! Czekam na następny! Mogłabyś mnie informować u mnie? :>
OdpowiedzUsuńhttp://harry-and-ginny.blogspot.com/
Ps. Mogłabyś wyłączyć weryfikację obrazkową?
No nie i jeszcze przerwać w takim momencie? Chodzi mi o tą cegłę. :D ;(
Usuń